Misja

Duży, średni, czy też mały – razem poznamy świat cały!!!

Misja naszej placówki oparta jest na programie autorskim „Pomagam młodszemu – bawimy się razem” oraz na haśle zawartym w tytule tego artykułu.
Bardzo często słyszymy w Bąbelkowie zarzuty pod naszym adresem:
„Jak to, wszystkie dzieci razem?! Wrzucone do jednego worka?! To nie może się udać!!!”
To nieprawda!!! To się sprawdza!!! Nie jesteśmy odkrywcami tego pomysłu, nie został on wprowadzony w życie po to, by ułatwić je wychowawcom, tylko powstał w oparciu o porady psychologów, w odniesieniu do życia codziennego, w nawiązaniu do słynnych metod wychowania przedszkolnego, jak choćby metoda Montessori /sprawdź słownik bąbelkowy/, które na świecie i w Polsce popularne są od lat.

By zrozumieć zapotrzebowanie na tego typu placówkę, wystarczy przyjrzeć się rodzinie, w której pojawia się lub ma się pojawić drugie dziecko.
Czego w tej sytuacji obawiają się rodzice?
Obawiają się tego, jak to „nowe” dziecko zostanie przyjęte przez starszego braciszka lub siostrzyczkę.
Czy starszak będzie się opiekował młodszym? Czy będzie umiał zaakceptować nagłą utratę wyłaczności u rodziców, babć i dziadków? Czy pogodzi się z tym, że mały człowiek jest zupełnie inny; a jego potrzeby i umiejętności różnią się znacznie od własnych?
I wreszcie: czy da się pogodzić te dwa światy? Czy dzieci będą umiały się dogadać i razem bawić, tym samym dając rodzicom odrobinę wytchnienia?
I tu rozpoczyna się rola Bąbelkowa, przedszkola, które znajduje antidota na te problemy.
Bąbelkowo to przedszkole, w którym:

  • opiekujemy się,
  • wychowujemy,
  • przygotowujemy do życia w społeczeństwie, czyli "socjalizujemy" /sprawdź słownik bąbelkowy/,
  • oduczamy od szeroko pojętego „jedynactwa” /sprawdź słownik bąbelkowy/,
  • pokazujemy jak można bawić się razem,
  • uczymy i ukazujemy świat.
  • U nas korzystają wszystkie grupy wiekowe.


    Najmłodsi uczą się szybciej, szybciej też się rozwijają i stają się bardziej samodzielni, zwłaszcza jeśli chodzi o wszystkie czynności samoobsługowe (mycie, przebieranie, jedzenie, potrzeby fizjologiczne). Ważne jast także znacznie łagodniejsze przechodzenie tzw. „buntu dwulatka” /sprawdź słownik bąbelkowy/.


    Dzieci w środkowym przedziale wiekowym (3 – 4 lata) poza czynnościami samoobługowymi, zaczynaja też szybciej brać czynny udział w zajęciach manualnych, stają się bardziej „dorosłe”, chętnie się uczą i zapamiętują, przełamywana jest ich bariera nieśmiałości i pojawia się zachęta do wspólnej zabawy (pragnienie bycia takim, jak starszaki). U nich szybciej przechodzi faza „tomojeitylkomoje” /sprawdź słownik bąbelkowy/.


    A starszaki?
    Wielu sceptyków twierdzi, że one nie tylko niczego się z młodszymi nie uczą, ale że nawet tracą!
    To znów nieprawda!
    Być może jest to grupa, która w największym stopniu korzysta bo: po pierwsze – są to dzieci najbardziej ze wszystkich świadome i dojrzałe, po drugie - to dla nich organizuje się szereg zadań trudnych i trudniejszych, a także wiele zajęć dodatkowych, po trzecie – to one są u nas doceniane przez młodszych kolegow i podziwiane przez najmłodszych, co w znacznym stopniu rownoważy mniejsze zainteresowanie w domu, spowodowane pojawieniem się „intruza” w postaci mlodszego rodzeństwa, po czwarte - u nas starszaki poza przyswajaniem standardowego pakietu edukacyjnego, uczą się odpowiedzialności, cierpliwości, tego, że z młodszym dzieckiem można się pobawić a nawet, że można je polubić.

    Wroćmy raz jeszcze do młodszych i najmłodszych.
    Często słyszymy:
    „On jest jeszcze za mały, nic nie rozumie” lub „Taki maluch bierze udział w zajęciach? – Przecież one są dla starszych dzieci!”
    I znów – są to błędne przekonania. Dziecko dwuletnie to mały człowiek, którego pojmowanie rzeczywistości faktycznie różni się odrobinę od naszego, ale istnieje! Ten nasz, jeszcze niedawno bezbronny maluszek przestał być niemowlęciem, nauczył się chodzić, wymawiać poszczególne słowa, wie też już, że może decydować o niektórych rzeczach sam i że może stosować wobec bliskich szeroko pojęty „szantaż emocjonalny” /sprawdź słownik bąbelkowy/ po to, by postawić na swoim. Nie lekceważmy tego młodego człowieka, bo on rozumie znacznie więcej niż nam się wydaje!!!


    A udział w zajęciach?
    Wszystkie zajęcia w Bąbelkowie dostosowywane są do poszczególnych grup wiekowych – łączy je wspólny temat ale zadania dla młodszych i starszych dzieci są różne.
    Starszak ma do wykonia trudniejszą pracę w krótszym czasie (później musi pomóc młodszemu), odpowiada na więcej pytań interesuje się bardziej złozonymi kwestiami dotyczacymi danego zagadnienia, zaś młodsze i najmłodsze dzieci uczą się poprzez naśladownictwo, zapamiętują znacznie mniej, ale ich znajomość świata pogłebia się i poszerza.
    Wystarczy, że u najmłodszych dzieci zostanie choć ślad, element transmisja podprogowa /sprawdź słownik bąbelkowy/ - to już będzie to sukcesem!!!
    W późniejszym okresie tym dzieciom łatwiej będzie przyswoić pewne zagadnienia, będą szybciej się uczyć.

    My nie twierdzimy, że zawsze zainteresowania dużych i małych są takie same ani, że dzieci muszą lubić wszystkie zajęcia – twierdzimy tylko, że należy je stymulować, zachęcać a czasami mobilizować, tak by faktycznie razem „poznawały świat cały”, razem „się bawiły” i razem wychowywały.
    Ważne i często w dzisiejszym świecie pomijane jest też nauczenie dzieci odpowiedzialności za swoje czyny, konsekwencji, norm moralnych, uświadomienie im, że choć pewnych rzeczy nie lubią to, muszą je robić.

    Te i inne zagadnienia są dla naszego przedszkola niezwykle istotne, ponieważ dzięki ich rozważaniu, możemy w sposób wszechstronny, a zarazem pełen miłości zajmować się naszym największym skarbem, czyli dziećmi, które przygotowujemy do późniejszego życia.